Zaparcia nawykowe u dzieci

Zaparcia Autor: michal Komentarzy: 6

„Obca” toaleta, wstyd, presja rodziców lub złe wspomnienia – to wszystko wpływa na zaparcia nawykowe u dzieci. Mogą trwać tygodniami i powodować poważne konsekwencje dla zdrowia.

Zaparcia to nie tylko problem niemowlaków i małych dzieci, który opisaliśmy tutaj. Często towarzyszą one już starszym, nawet kilkuletnim dzieciom. Zdecydowanie najczęściej to zaparcia nawykowe, a nie spowodowane groźnymi chorobami. Jednak jeśli je zlekceważymy, ich następstwem mogą być poważne powikłania zdrowotne. Zwłaszcza jeśli kłopoty ciągną się tygodniami lub nawet miesiącami.

Zaparcia nawykowe charakteryzują się słabymi ruchami perystaltycznymi jelita grubego, co skutkuje zatrzymaniem się wypróżnienia. Efekt jest taki, że kał pozostaje w jelicie grubym i zaczyna tam fermentować. Zaczynają się więc wzdęcia i bóle brzucha. Dlaczego tak się jednak dzieje? Dziecko samo – świadomie, bądź nieświadomie – wstrzymuje wypróżnienie, bo się go obawia. Ma to podłoże psychologiczne. Może wynikać ze wstydu lub skrępowania sytuacją – nawet małe dzieci nie zawsze chętnie wypróżniają się przy innych. Droga sprawa to niechęć do „obcych” toalet, która towarzyszy również niektórym dorosłym, mającym kłopot z wypróżnianiem się np. podczas delegacji. Nie pomaga także pośpiech, głównie podczas porannych wypróżnień, które są najbardziej naturalne. Ich wstrzymanie może prowadzić do zaparć nawykowych, podobnie jak wspomnienie bolesnego oddawania stolca w przeszłości – gdy np. był on duży i suchy. Wstrzymanie działa jednak jeszcze gorzej, bo kał znowu się gromadzi i osusza, przez co kolejne wypróżnienie może znowu być bolesne. Nie bez winy pozostają również rodzice, którym zdarza się wywierać zbyt dużą presję na szybką naukę wypróżnień na nocnik.

Są w życiu malucha dwa okresy, kiedy takie zaparcia pojawiają się najczęściej. Jeden to czas, gdy trwa intensywna nauka załatwiania się na nocnik, a drugi to początek edukacji przedszkolnej, gdy dziecko zaczyna samo korzystać z toalety.

Warto o tym wiedzieć, bo zaparcia nawykowe można łatwo pomylić z wywołanymi np. niewłaściwą dietą. Towarzyszy im ból brzucha, ospałość, gorszy humor, związany z poczuciem przepełnienia, a gdy stolec zostanie już wyduszony, jest on suchy, zbity i silnie śmierdzący. Objawy są więc identyczne jak przy zaparciach spowodowanych np. zjedzeniem dużej ilości słodyczy.

Reagować trzeba jak najszybciej, bo zaparcia zbudowane na tle psychicznym mogą utrwalić się fizycznie. Gdy wypróżnienie jest regularnie wstrzymywane, jelita też zaczynają pracować inaczej. Spada napięcie ich mięśni, przez co uczucie wypełnienia jest większe. Może dojść nawet do tego, że dziecko w ogóle nie będzie odczuwało chęci oddania kału, a gdy już musi, to jest on tak twardy i suchy, że jego wydalenie spowoduje spory ból.

Na początek sami możemy przeprowadzić z dzieckiem rozmowę i zachęcić je do zrobienia kupki. Być może nieodzowna będzie jednak pomoc nie tylko pediatry, ale i psychologa. Zacząć warto jednak od domowych sposobów walki z tą przypadłością. Posiłki podawane powinny być o w miarę równych porach, być małe i częste. Ich trawienie usprawni delikatny masaż brzucha, prowadzony kolistymi ruchami ręki zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Sama dieta powinna natomiast zawierać produkty bogate w błonnik, jogurty, pełnoziarniste pieczywo oraz owoce i warzywa.

Zaparcia nawykowe u dzieci
5 (100%) 16 głosów

6 komentarzy

  • Flisak z Mazur:

    Data: Luty 17, 2014 Czas: 11:38

    Hmm, niby u dzieci, ale przecież to jest kłopot szerszy. Takie zaparcia miewają nawet dorośli. Sam mam kłopot – na szczęście ograniczony – z zaparciami na wakacjach. Dziwne, ale wypróżniam się bez kłopotu np. w lesie czy nad jeziorem, a jak jadę do innego miasta to nie. Jak wracam, to wszystko wraca do normy, zaparcia ustępują.

    • Bartosz:

      Data: Lipiec 1, 2015 Czas: 01:57

      U dzieci jak i u dorosłych jest to ogromny kłopot, ja swoja ulgę odnalazłem w /reklama-zabroniona/ , z tego co wiem jest też wersja dla dzieci /reklama-zabroniona/

  • lol33:

    Data: Kwiecień 17, 2014 Czas: 09:01

    Miałem chyba takie zaparcia jak byłem przedszkolu ale potem jakoś sam się z nich wyleczyłem

  • Heniekk:

    Data: Czerwiec 24, 2014 Czas: 08:51

    Tak, pamiętam że cierpiałem na takie zaparcia jak byłem mały. Nie mogłem tego zrobić gdy byłem w przedszkolu lub jakimś innym, obcym miejscu. W domu zawsze załatwiałem tę sprawę bezproblemowo. Całe szczęście, zdołałem sam siebie zmusić do załatwiania się w różnych miejscach i mi przeszło. Nawet nie wiedziałem że to ma własną nazwę ‚zaparcia nawykowe’. No ale człowiek uczy się o zaparciach przez całe życie. Na szczęście teraz jest już wszystko w porządku i w dorosłym życiu nie mam takich problemów.

  • Agnieszka:

    Data: Czerwiec 27, 2015 Czas: 23:39

    Zaparcia to zmora… jeszcze dorosły , to może jeszcze jeszcze z niesie , najgorzej mają maluchy.Moja ma jakaś blokadę i nie chce się załatwiać w przedszkolu,tzn już się załatwia ,bo podaje jej do picia /reklama-zabroniona/. Koleżanki syn przez powstrzymywanie się wylądował w szpitalu!

  • Asia:

    Data: Kwiecień 3, 2016 Czas: 20:28

    dzieciaczki to się umęczą.. W przedszkolu naoglądałam się jak ten maluszki się męczą z zaparciami. Swojemu wnukowi podawałam dicopeg junior i przechodziło mu szybciutko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama